Przedstawiamy kilka najświeższych propozycji motoryzacyjnych ze światowych rynków.
Wiatr we włosach w Citroenie,
komfort i bezpieczeństwo w odświeżonym A8,
gangsterski design i moc spod skrzydeł Chevroleta,
a może luksus dla nielicznych za kierownica Aston Martina DBS?
Zobaczcie sami…
Citroen C5 Airscape – magia bez dachu
Francuska tajemnica – prototypowy kabriolet Citroen C5 Airspace – ukazał się naszym oczom. Dwudrzwiowy, czteroosobowy, z automatycznym dachem. Pod maską kryje 2.7-litrowy silnik V6 HDi z filtrem cząstek stałych (przystosowany do biopaliw), dysponujący mocą 208 KM. W jeździe mielskiej spalać ma mniej niż 6 litrów dzięki systemowi UrbanHybrid. Atrakcyjny w każdej odsłonie. We wrześniu we Frankfurcie.
Fot: Citroen
Audi A8 po liftingu
Gołym okiem widać nowe lusterka z wbudowanymi kierunkowskazami, nowe światła przeciwmgielne i tylne LED, większy wybór kolorów nadwozia i wnętrza. To nie wszystko. Dopracowany układ kierowniczy i zawieszenie a w opcji system ostrzegający przed pojazdami znajdującymi się w tzw. martwym polu lub „przypominajka” o włączeniu kierunkowskazu przy zmianie pasa. Pod maską natomiast silnik 2,8 FSI V6 o mocy 210 KM, spalający średnio 8,3 litra. Emisja zaledwie 199 gramów dwutlenku węgla na kilometr i niższy poziom hałasu pozwolą ze spokojnym sumieniem podróżować osobom dbającym o środowisko.
Fot: Audi
Chevrolet HHR SS – rodzinna rakieta
SS, czyli Super Sport od klasycznego HHR odróżnia czarna atrapa chłodnicy i ogromne wloty pod zderzakiem, chromowane, 18-calowe felgi przyciągają wzrok, profilowane siedzenia, małe okienka i szerokie słupki - klasyka plus zaczepne detale. Pod maską kryje się turbobenzynowy 260-konny silnik 2.0 (zaadaptowany ze świeżego roadstera opla GT) lub wersja "leniwa" z automatem jest słabsza o 25 KM. Ze skrzynią manualną setkę osiąga w 6,3 s. Wyczynowe zawieszenie, nowy układ kontroli trakcji i lepsze hamulce pozwalają na odrobinę szaleństwa. Aktualnie obowiązuje decyzja o sprowadzaniu do Europy wersji cywilnej z dwoma silnikami do wyboru - 2.2/149 KM lub 2.4/175 KM (w Polsce najwcześniej z początkiem 2008 r.).
Fot: GM
Aston Martin DBS już nie tylko dla Bonda
Od początku 2008 roku każdy, dysponujący odpowiednio ciężkim portfelem, będzie mógł poczuć się jak James Bond, osiągając setkę w 4,3 sekundy za kierownicą DBS. 6-litrowy i 12- cylindrowy silnik, 517 KM i 570 niutonometrów na tylnych kołach, masa elektroniki, mechanizm różnicowy i ceramiczne hamulce – wszystko to kryje ta drapieżna linia.
Fot: Aston Martin
Dodano: Poniedziałek 20-08-2007 o godz. 10:52 || Czytano: 752