Obowiązek jazdy z włączonymi światłami miał sprawić, że na polskich drogach będzie mniej wypadków i kolizji, mniej rannych i zabitych. Tymaczasem po dwóch miesiącach obowiązkowego używania świateł mijania okazało się, że wypadków na drogach wcale nie jest mniej. Wręcz przeciwnie, jak donosi „Życie Warszawy” statystyki policyjne pokazują nieznaczny wzrost liczby wypadków.
Na pewno nie jest to argument, żeby zaprzestać jeżdżenia z włączonymi światłami, ale trzeba przyznać, że statystyki są zaskakujące. Wprowadzając nakaz jazdy całą dobę z włączonymi światłami mijania liczono, że znacząco ograniczy to liczbę wypadków drogowych – od 5 do 20%. Tymczasem okazuje się, że wypadków nie ubyło. Na drogach zginęło i zostało rannych więcej ludzi, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Optymistycznym prognostykiem na przyszłość jest jednak fakt, że znacząco zmniejszyła się liczba drobnych stłuczek.
Dodano: Piątek 03-08-2007 o godz. 13:47 || Czytano: 877