Osoba, która przy sprowadzaniu auta z zagranicy zaniżyła jego wartość, w najgorszym wypadku straci możliwość zwrotu części akcyzy, nie ma zagrożenia dopłatą.
Dla przykładu podatnik, który w 2005 roku sprowadził auto z zagranicy, a teraz chciałby odzyskać podatek akcyzowy ma taką możliwość tylko w przypadku, gdy zadeklarowana wtedy wartość samochodu nie różniła się znacząco od rynkowej średniej. O żadnej dopłacie w przypadku znacznego zaniżenia tej kwoty nie ma mowy. Składając wniosek sami wyliczamy, według specjalnego wzoru ile Urząd Skarbowy powinien nam zwrócić. Średnia wartość podobnego auta jest wyliczana na podstawie średniej ceny zarejestrowanego na terytorium Polski samochodu osobowego tej samej marki, modelu, rocznika i o ile jest to możliwe z tym samym wyposażeniem i w podobnym stanie technicznym. Ceny te są brane z miesiąca powstania obowiązku podatkowego lub z miesiąca wniesienia opłaty akcyzy, jeżeli pierwsza data jest trudna do ustalenia.
W przypadku znacznej rozbieżności stanu faktycznego z deklaracją wzór jest tak skonstruowany, że z wyliczeń we wniosku wyjdzie nam zerowa wartość zwrotu. Z pewnością jednak możemy się spodziewać weryfikacji wniosku przez urząd celny, gdy w miejsce średniej wartości rynkowej uwzględnimy niższą wartość samochodu.
Źródło: Gazeta Prawna
Dodano: Wtorek 22-07-2008 o godz. 13:32 || Czytano: 672