W 2009 roku polskie firmy muszą zawrzeć kontrakty na dostawy gazu ziemnego i ropy. Kiedy w końcu Orlen, Lotos i PGNiG podpiszą kontrakty z Rosjanami to gaz i benzyna najprawdopodobniej zdrożeją o kilka groszy na litrze. Jak mówią specjaliści ceny litra benzyny nie mogą wzrosnąć więcej niż kilka czy kilkanaście groszy, gdyż stacjom benzynowym bardziej by się opłacało sprowadzenie paliwa zza granicy niż kupowanie u naszych rodzimych producentów. Już jest to niezły pomysł, ale prawo w tym zakresie jest tak zawiłe i skomplikowane, że przynajmniej na razie nie ma chętnych. Jeżeli jednak różnica będzie jeszcze większa niewykluczone, że polskie rafinerie stracą wielu odbiorców
W związku z tym, że cena ropy jest niestabilna na światowych rynkach, producenci nie chcą zawierać kontraktów długoterminowych. Koszt benzyny w Polsce wciąż może się wahać i jak przewidują analitycy będzie kontynuował powolny marsz w górę.
Co do PGNiG to podwyżki zostaną ujęte w taryfach. Jak twierdzą specjaliści wciąż jesteśmy za bardzo uzależnieni od Rosji, jeżeli chodzi o gaz. Dalej nie posiadamy alternatywnych źródeł tego paliwa, koszty transportu też są znaczne, więc utrzymywanie niskich cen nie jest łatwe. Zdaniem Pawła Burzyńskiego z DM BZWBK sprawa jest bardzo prosta, PGNiG zostanie zmuszony do zgody na podwyżkę cen za gaz o 3 do 5 proc.
Źródło: Gazeta Prawna
Dodano: Poniedziałek 21-07-2008 o godz. 12:28 || Czytano: 971