W Warszawie policja skontrolowała 35 miejskich autobusów. Co czwarty z nich był niesprawny i musiał zjechać do zajezdni. Większość z cofniętych autobusów to Ikarusy wyprodukowane jeszcze w latach 80 z ponad milionem przejechanych kilometrów na koncie. Jak informuje Paweł Piasecki naczelnik stołecznej drogówki dziewięciu pojazdom zatrzymano dowody rejestracyjne. Jak się okazało część usterek mogła zagrażać pasażerom, wystarczy wspomnieć o niesprawnościach układu kierowniczego, usterkach oświetlenia czy wyciekach płynu chłodniczego.
Każdego dnia na warszawskie ulice wyjeżdża ponad tysiąc autobusów. Miejskie Zakłady Autobusowe posiadają w swoim taborze przestarzałe pojazdy, średni wiek wynosi 11 lat. Jest około 700 Ikarusów, które wożą pasażerów przez prawie ćwierć wieku i lata świetności mają już dawno za sobą. Rocznie każdy autobus przemierza trasę 70 tyś. kilometrów. Rekordziści milion kilometrów mają za sobą. Według planów przestarzałe pojazdy mają zniknąć z krajobrazu Warszawy do… 2011 roku. Czyli jeszcze przez trzy lata będziemy narażani przez MZA o komforcie jazdy i ułatwieniach dla osób niepełnosprawnym nie wspominając.
Dla porównania w Krakowie mimo niższych cen biletów już od roku Ikarusów nie ma w regularnej komunikacji miejskiej. Pozostałe sześć sztuk służy, jako tabor rezerwowy do przewożenia kibiców oraz do wynajęcia, jako atrakcja turystyczna. Stołecznym kolegom polecamy ten przykład do naśladowania, zamiast tłumaczenia o braku możliwości i ryzykowania zdrowia a może nawet życia pasażerów.
Źródło: Interia.pl / Polska Gazeta Krakowska
Dodano: Piątek 18-07-2008 o godz. 09:39 || Czytano: 641