Policjanci z sieradzkiej drogówki wystąpili do Ministerstwa Infrastruktury z wnioskiem o podniesienie progu wiekowego dla kierowców. Gdyby wniosek przeszedł, prawo jazdy byłoby w zasięgu osób mających przynajmniej 21 lat. Wniosek raczej jednak nie przejdzie, ponieważ minister infrastruktury ma inną koncepcję zmian.
Policjanci z Sieradza wniosek o podwyższenie progu wiekowego dla przyszłych kierowców napisali pod wpływem wydarzeń do których doszło ostatnio w Sieradzu i jego okolicach. Miały tam miejsce trzy wypadki spowodowane przez młodych kierowców. We wszystkich zginęli ludzie.
- Chcemy, żeby młoda osoba dostawała na początek tymczasowe prawo jazdy. Na dwa lub trzy lata. W tym okresie mogłaby zasiadać za kierownicą wyłącznie w towarzystwie doświadczonego kierowcy - mówi aspirant sztabowy Janusz Grdeń, szef sieradzkiej drogówki.
Odruch sieradzkich policjantów, szczególnie w świetle ostatnich wydarzeń, można zrozumieć. Jednak według statystyk to nie najmłodsi kierowcy powodują największą liczbę wypadków. Pod tym względem na głowę biją ich kierowcy w wieku od 25 do 29 lat. Nic dziwnego, że sieradzka inicjatywa ma małe szanse powodzenia. Tym bardziej, że Ministerstwo Infrastruktury planuje… obniżyć próg wiekowy dla kierowców. Wprowadzenie zmian planowane jest na rok 2009.
- W resorcie dobiegają końca prace nad projektem, który obniży wiek kierowców do 16 lat. Według specjalistów właśnie wtedy człowiek uczy się pewnych zachowań najszybciej i najlepiej je sobie utrwala - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" Cezary Grabarczyk.
Młodzi, szesnastoletni kierowcy, przez pierwszy rok mogliby prowadzić samochód tylko w towarzystwie rodziców. Podobne rozwiązania stosuje się w większości krajów Europy.
Źródło: Dziennik Zachodni, interia.pl
Dodano: Czwartek 29-05-2008 o godz. 11:04 || Czytano: 927