Krótko po wejściu Polski do Unii Europejskiej szeroką falą do naszego kraju zaczęły napływać używane samochody, przede wszystkim z Niemiec. Jednak od jakiegoś czasu tanie samochody z krajów Unii zostały usunięte w cień przez pojazdy, które przypływają do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Dlaczego tak się dzieje? W czym tkwi tajemnica tego amerykańskiego boomu? Czyżby amerykańskie auta były o tyle lepsze od europejskich, żeby warto było ściągać je przez ocean?
Okazuje się, że amerykańskie samochody są po prostu dużo tańsze od tych dostępnych na naszym rynku. Jest to możliwe m.in. dlatego, że bardzo niski jest kurs dolara. Najpopularniejszy model samochodu importowany do nas ze Stanów Zjednoczonych w 2008 r., to Jeep Grand Cheerokee. W Polsce za takie auto trzeba zapłacić około 130 000 zł, tymczasem w Stanach Zjednoczonych kupimy je za niecałe 70 000 zł.
Źródło: Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR
Dodano: Poniedziałek 10-03-2008 o godz. 10:06 || Czytano: 981