Czy możliwy jest zakup nowego auta taniej niż w salonie? Oczywiście a możliwość taką oferuje instytucja autobrokera, który jest w stanie sprowadzić samochód zza granicy taniej nawet o kilkanaście tysięcy złotych.
Broker, działający równolegle do sieci autoryzowanych punktów popularnych marek oferuje nie tylko niższą cenę i sprawną realizację zamówienia, ale także pełne warunki gwarancji oraz indywidualne podejście do kwestii prowizji. Przykładowo Mercedes C-klasysprowadzony w taki sposób z Francji czy Niemiec to koszt rzędu 112 tys. zł, podczas gdy w polskim salonie ceny zaczynają się od 123 tys. zł.
Cena brokera zawiera kwotę płaconą u dealera za granicą, akcyzę, VAT, ubezpieczenie cargo (transportu pojazdu), koszt tłumaczenia dokumentów i prowizję (odpowiednik marży w salonie).
Ile można zaoszczędzić?
Auto - Salon - Broker = Różnica MercedesC-klasy - 123 tys. zł - 112 tys. zł = 11 tys. zł BMWserii 5 - 155 tys. zł - 141 tys. zł = 14 tys. zł SubaruForester - 89 tys. zł - 82 tys. zł = 7 tys. zł MitsubishiOutlander - 117 tys. zł - 101 tys. zł = 16 tys. zł
Różnice cen kształtuje polityka firm motoryzacyjnych – to co u nas uchodzi za luksus, za granicą jest co najwyżej klasą średnią, stąd też ceny takich aut musza być relatywnie niższe. Do tego w grę wchodzą relacje brokerów z zagranicznymi dealerami i możliwość negocjowania znacznie większych niż w Polsce upustów. Cenę kształtuje także brak marży związanej z utrzymaniem dużych salonów czy serwisu.
Procedura więc wygląda następująco: klient - zgodnie z zaleceniem ze strony pośrednika - wybiera auto w salonie, konfiguruje wyposażenie i przychodzi z konkretnym zamówieniem do pośrednika. Następnie otrzymuje ofertę na wymarzony przez siebie model, odbywają się negocjacje dotyczące wysokość prowizji, która jest uzależniona od różnicy wynikającej z porównania cen w polskim i zagranicznym salonie. Obowiązuje reguła: im droższy samochód, tym większa różnica (nawet 25 proc. wartości auta!), a co za tym idzie także wyższa prowizja brokera. Jeśli strony akceptują warunki, popisują umowę, a wówczas zainteresowany winien wpłacić 10 proc. zaliczki, co powoduje zamówienie auta do produkcji lub zarezerwowanie go, gdy jest już gotowe. Istnieje możliwość zdeponowania środków stanowiących zapłatę za samochód na rachunku powierniczym, które mogą być zwolnione tylko po wykonaniu umowy (tj. po dostarczeniu pojazdu zgodnie z zamówieniem, czyli m.in. posiadającego wszystkie dokumenty potrzebne do zarejestrowania). Można także dokonać płatności bezpośrednio na konto dealera. W określonym umową terminie auto przyjeżdża na lawecie do Polski (klient zostaje obciążony kosztem transportu w kwocie 1 tys. zł). Broker organizuje przegląd zerowy i auto ląduje u nabywcy.
Gdy zajdzie natomiast potrzeba skorzystania z gwarancji, zgodnie z prawem europejskim samochód kupiony na terenie Unii posiada gwarancję ważną w każdym kraju członkowskim.
Działalność brokerów destabilizuje to równowagę cenową na danym rynku, dlatego wzbudza ona niechęć koncernów motoryzacyjnych. W Polsce wciąż nie stanowi ona konkurencji dla autoryzowanych dealerów, lecz ze wzrostem zamożności społeczeństwa zapewne wzrośnie także zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi.
Źródło: Rynki Zagraniczne
Dodano: Wtorek 18-09-2007 o godz. 12:47 || Czytano: 922